Szkoła Podstawowa nr 3 im. Polskich Olimpijczyków w Ciechocinku

Podróż z literaturą – Nagłowice

Dzisiaj pora naszą kolejną Podróż z literaturą. Tym razem wybierzemy się do miejscowości w woj. świętokrzyskim, którym są Nagłowice. Muzeum, które się tutaj znajduje jest poświęcone renesansowemu poecie i prozaikowi Mikołajowi Rejowi. Zostało ono utworzone z okazji 400- lecia rocznicy śmierci pisarza w 1969 r.

Muzeum mieści się w skromnym, ale bardzo urokliwym dworku wybudowanym w klasycznym stylu.

Mikołaj Rej – genialny samouk, ojciec piśmiennictwa polskiego, czołowy przedstawiciel polskiego odrodzenia . Znaczną część swego życia spędził w Nagłowicach. Porównywano go nie tylko z Erazmem z Rotterdamu, lecz także z pisarzami francuskimi F. Rabelais’m i M. de Montaigne’em. Ten „polski Dante”, jak nazywali go współcześni, nie jest postacią do końca poznaną, choć zachowała się większość dzieł, dwa portrety, dokumenty życia i biografia autora podpisana przez przyjaciela pisarza Andrzeja Trzecieskiego. Twórczość Nagłowiczanina dziś jest prawie nieznana szerszemu gronu czytelników, może prócz Krótkiej rozprawy, fragmentów Żywota człowieka poczciwego i kilku wierszy Źwierzyńca, a na krytyczne wydania i opracowanie wciąż czeka prawie połowa jego dzieł. Mikołaj Rej herbu Oksza urodził się 4 lutego 1505 r. w Żórawnie pod Haliczem. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej, jego ojcem był Stanisław Rej herbu Oksza, który przeniósł się z Nagłowic na Ruś, matką – druga żona Stanisława, Barbara z Herburtów Żórawińska. O dzieciństwie przyszłego pisarza niewiele wiemy.  Mikołaj początkowo uczęszczał do szkoły parafialnej w Skarmierzu (dzisiejszym Skalbmierzu, 1514–1516), potem pobierał nauki we Lwowie (1516–1517), gdzie bawił się „miedzy przyjacioły”, w końcu zapisał się także na Akademię Krakowską (1518), ale wytrwał tam około roku, „bo już rozumiał, co to jest dobre towarzystwo”, i wrócił do rodzinnego Żórawna, gdzie „z rucznicą a z wędką biegając około Niestru, aż do ośmnaście sie lat ćwiczył, bąki strzelając”. Około 1525 r. rozpoczął się nowy rozdział w jego życiu – służba na dworze krewniaka, wojewody sandomierskiego Andrzeja Tęczyńskiego. Był to ważny moment w życiu Reja, wtedy rozpoczęła się bowiem właściwa edukacja pisarza. Przygotowywał Mikołaj dokumenty po polsku, łaciny wtedy bowiem „barzo mało abo nic nie umiał”, czytał jednak dużo i zachłannie, pytał, dowiadywał się, w końcu sam zaczął pisać. Jeszcze przed śmiercią wystarał się o zatwierdzenie dożywocia królewszczyzn dla siebie i swego syna Krzysztofa. Rej, który na początku drogi objął majątek składający się z dwóch całych wsi i części w pięciu innych, u schyłku życia posiadał 17 wsi, 6 części, 2 miasteczka, domy w miastach, królewszczyzny i dzierżawy.

Zmarł jesienią 1569 r., między 8 września a 5 października, prawdopodobnie został pochowany w Okszy.

Muzeum Mikołaja Reja obrazuje związki pisarza z Nagłowicami i znaczenie jego twórczości zarówno dla piśmiennictwa , jak i całej kultury polskiej. W Dworku można obejrzeć wystawę reprodukcji przedstawiających życie i dorobek pisarski Mikołaja Reja. Na drzeworytach umieszczono fragmenty dzieł pisarza i zapisy z jego życiorysu. W gablotach znajdują się ciekawe teksty rękopisów.
Dwór otoczony jest parkiem angielskim założonym na przełomie XVII i XVIII wieku i przekształconym w połowie XIX i na początku XX wieku. Najstarsza część parku obejmuje ślady dawnego ogrodu geometrycznego założonego na tarasach. Najwyższy taras to tzw. salon ogrodowy z aleja mi kasztanowców , drzewami samotnikami i stawami. W parku rośnie też grupa pięknych dębów – uznanych za pomnik przyrody, mających obwody pni od 4 do blisko 7 metrów oraz niezwykle rzadki okaz perukowca podolskiego. Godne uwagi są także choina kanadyjska, orzech czarny, jałowiec wirginijski, aleja grabowa, wiązy i okazałe modrzewie. Obok dworu, w okresie międzywojennym, książęca rodzina Radziwiłłów – ostatni właściciele majątku, wzniosła piętrowy pałac z monumentalnym portykiem kolumnowym. Pałac był połączony z dworem przy pomocy specjalnego łącznika .
W Rakoszynie stoi drewniany, modrzewiowy kościół z XVIII w., a w Desznie można oglądać rzadkie okazy miłorzębu japońskiego. Na uwagę zasługuje także kościół w Ciernie-Żabieńcu, wzniesiony w 1595 roku kosztem opata cystersów w Jędrzejowie. Warte zobaczenia są duże pozostałości dawnych terenów puszczańskich, słynące z parków podworskich (oprócz Nagłowic także w Desznie, Jaronowicach i Rakoszynie). Dęby, które znajdują się w parku prawdopodobnie posadził sam poeta.

Myślę, że warto odwiedzić to wyjątkowe miejsce, a Wy jak sądzicie?

Bibliografia:

Słownik języka polskiego PWN

Marian Sikorski: Dworek Mikołaja Reja w Nagłowicach. swietokrzyskie.org.pl.